Realia w przychodniach

Tak się złożyło, że wizytę u doktora Noska miałam na 17.50. Nie jest on moim rodzinnym lekarzem. Niby specjalista reumatolog. Byłam ostatnią jego pacjentką w tym dniu i nie wiem, czy to jego zmęczenie, czy też jego ogólna niechęć do ludzi sprawiły, że odebrałam go jako starego antypatycznego lekarza. Po przywitaniu rzucił krótkie: “co jest?” miałam ochotę powiedzieć, że “gówno jest”, ale tak fatalnie się czułam, że zmusiłam się do wyrecytowania znanych mi dolegliwości: ostry, duszący kaszel, łamanie w kościach, zatkane zatoki. Dodałam jeszcze, że dwa tygodnie temu dopiero co wyleczyłam się z ostrego zapalenia ucha, które ciągnęło się prawie miesiąc. Oczywiście było pytanie dlaczego przychodzę do niego. Zdusiłam w sobie, że mój rosyjski znachor ma urlop, więc się zdałam na polską służbę zdrowia.

ANDRZEJ_MLECZKO_U_LEKARZA

“Rozebrać się” – rzucił zdawkowo, wskazując ręką na kozetkę.  Posłusznie zrobiłam to zastanawiając się czy nie zbura mnie zaraz za kolor lakieru do paznokci albo w innej jakże “istotnej” sprawie. Stwierdził, że się lekko “podziębiłam”. Zabawny był wyraz jego twarzy gdy chwilę później zaczęłam się dusić od kaszlu, nie mogąc złapać powietrza. Oczywiście nie przyznał się do błędu. Zrobił tylko minę w stylu “leczę ludzi, których boli w kościach – nie mogę Ci pomóc – jestem koniem”. Nic nie powiedziałam. Wypisał mi oczywiście Biseptol(na odkażenie) i jakieś inne cudawianki. Dobrze, że to nie wojsko i obyło się bez lewatywy… Wyrecytowałam NIP. Zabrałam moje L4 i wyszłam w pośpiechu.

Refleksja jaka mnie nachodzi po tej wizycie jest dość smutna – czas wertować książki medyczne i leczyć się samemu, lub czekać, aż stare konowały umrą lub odejdą na emeryturę i pokładać nadzieję w nowej, młodej krwi studiującej medycynę.

Odpowiedzi: 5

  1. Chyba jednak należy dokładnie przestudiować książki medyczne i innych opcji nie widzę, ech ta nasza służba zdrowia

  2. Zdecydowanie :)

  3. ło matko i córko.. dlatego ja się sam leczę i idę do lekarza już zdiagnozowany po recepty..
    3mam kciuki – zdrowiej :D

  4. zepchał

  5. Jesteś bossska! Rosyjski znachor zechał mnie z krzesła ;p

Dodaj komentarz